Uff ...  ... 200!

 
 
 
 
TLVP
Home
 
 
 
 
Czytelnia
Book Nook
 
 
 
 
Mahabharata 203 (po polsku)
 
 
 
 
Mahabharata 205 (po polsku)
 
 
 
 
Downloaduj
Mahabharata
w formie PDF
 
 
 
 
Mahabharata Spis opowieści
 
 
 
 
“Good” Violence versus “Bad”
 
 
 
 
Hymny Rigwedy o stworzeniu świata
 
 
 
 
Napisz
do nas

Napisz do nas
Maha­bharata

Opowieść 204:

O tym, jak Śiwa nagradza swych wiel­bi­cieli

 

opowiada

 

Barbara Mikołajew­ska

 

na podstawie fragmentów Mahābharāta,

Anusasana Parva, Part 1, Section XVIII,

w angielskim tłumaczeniu z sanskrytu Kisari Mohan Ganguli,

URL: http://www.sacred-texts.com​/hin​/m06​/index.htm


Wydanie I internetowe (poprawione)

Copyright © 2015 by B. Mikołajewska
Wszelkie prawa zastrzeżone
Porada techniczna i edytorska: F.E.J. Linton

The Lintons’ Video Press
New Haven, CT
06511 USA


e-mail inquiries: tlvpress @ yahoo . com


Spis treści

 

1. Riszi zebrani wokół Bhiszmy mówią o potędze Śiwy którego zadowolili swym oddaniem

2. Kryszna podsumowuje to, co powiedział poprzednio o potędze Śiwy

3. Słowniczek Mahabharaty




Upamanju rzekł: „O Kryszna, ci, którzy są zanieczyszczeni przez złe uczynki, nie zdołają nigdy dotrzeć do Mahadewy. Ich skłonności zabrudzone przez atrybuty namiętności (radżas) i ciemności (tamas) nie pozwolą im się do niego zbliżyć. Tylko osoby duchowo odrodzone i mu oddane, które oczyściły swe dusze, zdołają dotrzeć do tego Najwyższego Boga. Jednakże ten, kto jest mu oddany, jest uważany za równego żyjącemu w dżungli ascecie nawet wówczas, gdy żyje w luksusie. Gdy potężny Rudra jest z kogoś zadowolony, może obdarzyć go nawet statusem Brahmy, Indry czy Wisznu i uczynić władcą trzech światów. Ci, którzy oddają Mahadewie cześć w swym umyśle, zdołają uwolnić się od grzechów i zdobędą miejsce w niebie wśród bogów. Ten, kto wielbi i oddaje cześć temu wielkiemu Bogu, który ma trzecie oko, nie zabrudzi się grzechem nawet wówczas, gdy dokonuje straszliwych zniszczeń we wszechświecie. Podobnie, ten, kto medytuje nad Śiwą, choćby był zanieczyszczony przez wszystkie grzechy i pozbawiony wszelkich pomyślnych znaków, oczyści się ze swych grzechów i zdobędzie pomyślność. Nawet oddany Śiwie robak, owad, czy ptak może włóczyć się po świecie całkowicie wolny od lęku. Ci, którzy są mu oddani, realizują w końcu najwyższy cel i wyzwalają się z obowiązku ponownych narodzin”.

(Mahābharāta, Anusasana Parva, Part 1, Section XVIII)



1. Riszi zebrani wokół Bhiszmy mówią o potędze Śiwy którego zadowolili swym oddaniem

Judhiszthira wysłuchał w skupieniu opowiadania Kryszny o tym, jak riszi Upamanju wychwalał Śiwę recytując jego tysiąc osiem imion. Sławienie Śiwy poprzez recytowanie tych imion jest nazywane królem hymnów i jest uważne za najwyższy sposób oddawania mu czci. Gdy Kryszna skończył mówić, obecni przy łożu Bhiszmy riszi wychwalając Siwę zaczęli opowiadać  o swym oddaniu Śiwie i o darach, które od niego otrzymali sławiąc go poprzez recytowanie tego hymnu.

Wjasa zabrał głos pierwszy. Rzekł: „O Judhiszthira, hymn ku czci Śiwy, o którym opowiadał Kryszna ma wielką moc. Ten Najwyższy Bóg obdarowuje swą łaską tych, którzy czczą go recytując ten hymn. Ongiś ja sam pragnąc otrzymać od Mahadewy syna wychwalałem go recytując jego tysiąc imion. Mahadewa obdarzył mnie łaską i otrzymałem od niego mego syna Śukę”.

Twórca doktryny sankhji riszi Kapila czczony przez bogów słysząc słowa Wjasy rzekł: „O Judhiszthira, jestem głęboko oddany Bhawie i oddawałem mu cześć przez wiele kolejnych narodzin. Zadowoliłem tym tego słynnego Boga, który obdarował mnie wiedzą prowadzącą do uwolnienia się od obowiązku kolejnych narodzin”.

Miłosierny riszi Czarusirsza, przyjaciel Indry, zwany inaczej synem Alamwany rzekł: „O Judhiszthira, chcąc otrzymać synów oddawałem ongiś cześć Śiwie praktykując surowe umartwienia na górze Gokarna. Zadowolony ze mnie Sarwa obdarował mnie setką prawych synów o wielkim splendorze i opanowanej duszy narodzonych bez udziału kobiety, którzy żyli sto tysięcy lat wolni o choroby i smutku”.

Riszi Walmiki rzekł: „O Judhiszthira, asceci oskarżyli mnie niegdyś o grzech zabicia bramina i grzech ten mnie opętał. Pragnąc się z niego oczyścić, szukałem ochrony u bezgrzesznego Iśany, recytując jego tysiąc imion. Zadowoliłem tym tego wielkiego Boga, który rzekł: ‘O Walmiki, bądź błogosławiony, zostaniesz autorem Ramajany i twoja sława na ziemi będzie wielka’ ”.

Paraśurama, syn Dżamadagniego, błyszcząc wśród riszich swym splendorem rzekł: „O Judhiszthira, mnie również zanieczyszczał grzech zabicia bramina, gdyż zabiłem swych braci braminów. Chcąc się z tego grzechu oczyścić szukałem ochrony u Mahadewy recytując jego tysiąc imion. Zadowolony ze mnie Bhawa obdarował mnie toporem wojennym i innego rodzaju bronią i rzekł: ‘O Paraśurama, uwolnisz się od grzechu i będziesz w walce nie do pokonania. Śmierć nie zdoła cię zabrać, bo będziesz wolny od chorób’. Tak powiedział ten wielki Bóg i tak też się stało”.

Wiśwamitra rzekł: O Judhiszthira, urodziłem się w kaście wojowników. Pragnąc zostać braminem oddawałem cześć Bhawie i dzięki jego łasce zdobyłem ten tak trudny do zdobycia status bramina”.

Riszi Asita-Dewala rzekł: „O Judhiszthira, ongiś z powodu klątwy Indry straciłem wszystkie zasługi zebrane prawym działaniem. Potężny Mahadewa dał mi je z powrotem razem z wielką sławą i długim życiem”.

Słynny riszi Gritsamada, przyjaciel Indry, dorównujący swym splendorem nauczycielowi bogów Brihaspatiemu rzekł: „O Judhiszthira, w dawnych czasach Indra prowadząc przez tysiąc lat rytuał ofiarny zaangażował mnie w celu recytowania Rathantary. W ofierze tej uczestniczył riszi Warisztha, syn tego Manu, który wypłynął z oczu Brahmy, który słuchając mej recytacji rzekł: ‘O braminie, twoja recytacja Rathantary jest niepoprawna, a twoje rozumienie jest błędne. Zaprzestań więc recytacji, gdyż swym grzesznym działaniem niszczysz ofiarę!’ I unosząc się gniewem rzucił na mnie klątwę mówiąc: ‘O ty o błędnym rozumieniu, stań się zwierzęciem pozbawionym inteligencji, które żyje w wiecznym lęku i trosce, i przez dziesięć tysięcy osiemset dziesięć lat mieszkaj samotnie w dziewiczym lesie pobawionym wody i żywności ścigany przez lwy i inne drapieżne istoty. Bądź dzikim jeleniem tonącym w nieszczęściu i smutku!’ Ta straszliwa klątwa spełniła się natychmiast przemieniając mnie w bezbronnego jelenia. Dotknięty tym nieszczęściem szukałem ochrony u Mahadewy oddając mu cześć. Wielki Bóg ukazał się przede mną i rzekł: ‘O braminie, uwolnij się od swego lęku. Dzięki mej łasce żadna choroba nie zdoła cię dotknąć i w ten sposób wyzwolisz się spod władzy śmierci. Twoja przyjaźń z Indrą będzie trwała dalej i niech ofiary twoje i Indry mnożą się’. Tego znakomitego i potężnego Boga nie sposób uchwycić myślą, mową, czy uczynkiem. Sprzyja on wszystkim żywym istotom będąc tym, który dozuje i zarządza ich szczęściem i nieszczęściem. Tak jak ty dzięki jego łasce jesteś pierwszy wśród wojowników, tak ja jestem tym, któremu nikt nie dorównuje w nauce”.

Kryszna rzekł: „O Judhiszthira, jestem odwiecznym wielbicielem Mahadewy o złotych oczach. W swym poprzednim wcieleniu oddawałem mu cześć na górze Manimantha przez milion lat. Zadowolony ze mnie Mahadewa ukazał się przede mną i rzekł: ‘O Kryszna, bądź błogosławiony, proś mnie o dar’. Schylając przed nim głowę odpowiedziałem: ‘O Iśana, skoro jesteś ze mnie zadowolony, uczyń, że moje oddanie Tobie będzie niezmienne. O to cię proszę’. Mahadewa rzekł: ‘O Kryszna, niech tak się stanie’. I po wypowiedzeniu tych słów zniknął. Gdy zadowoliłem go swym oddaniem w swym obecnym wcieleniu, rzekł: ‘O Kryszna, dzięki mej łasce w bitwie będziesz nie do pokonania, a twoja energia będzie równa energii ognia. Wszystkie żywe istoty będą też cenić cię wyżej od wszelkiego bogactwa’. Przy innej okazji obdarował mnie tysiącem innych darów”.

Dżaigiszawaja rzekł: „O Judhiszthira, jeśli chodzi o mnie to ten wielki Bóg obdarował mnie ongiś w mieście Waranasi ośmioma atrybutami suwerenności”.

Riszi Garga rzekł: „O Judhiszthira, ten wielki Bóg, którego zadowoliłem ongiś na brzegu świętej rzeki Saraswati swą ofiarą w umyśle, obdarował mnie nauką o Czasie i jej sześćdziesięcioma czterema odgałęzieniami. Obdarował mnie również tysiącem synów znających pisma, którzy tak jak ja dzięki jego łasce żyli przez dziesięć milionów lat”.

Paraśara rzekł: „O Judhiszthira, zadowoliłem ongiś Mahadewę pragnąc otrzymać od niego syna o wielkiej energii, który byłby pełen miłosierdzia, miałby wszystkie zalety ascety, praktykowałby jogę i zredagowałby Wedy i Brahmany. Mahadewa poznawszy pragnienie mego serca rzekł: ‘O Paraśara, obdaruję cię tym, o co prosisz. W kolejnym cyklu stwarzania nazywanym imieniem Sawarni-Manu otrzymasz syna jakiego pragniesz o imieniu Kryszna (Wjasa). W tym cyklu stwarzania będzie on zaliczany do siedmiu wielkich mędrców i będzie przyjacielem Indry. Ochroni przed wygaśnięciem ród Bharatów i będzie autorem sławiącej ten ród Mahabharaty. Będzie praktykował ascezę i w swym działaniu będzie miał zawsze na uwadze dobro całego wszechświata. Wolny od chorób nie będzie podlegał władzy śmierci’. Po wypowiedzeniu tych słów ten wielki Bóg zniknął. Wkrótce otrzymałem wszystko to, co mi ten niezniszczalny Bóg o najwyższej energii obiecał”.

Mandawia rzekł: „O Judhiszthira, posłuchaj mojego opowiadania o wielkości Mahadewy. W odległych czasach, choć nie jestem złodziejem, zostałem niesłusznie oskarżony o kradzież i na rozkaz króla wbity na pal. Szukając ochrony u Mahadewy oddawałem mu cześć. Mahadewa ukazał się przede mną i rzekł: ‘O Mandawia, uczynię tak, że pal ten nie sprawi ci bólu i już wkrótce się od niego uwolnisz. Będziesz żył miliony lat wolny od wszelkiego rodzaju nieszczęść i chorób, i ponieważ twoje ciało wypłynęło z czwartej stopy Dharmy, czyli Prawdy, nie będziesz miał na ziemi rywala. Aby uczynić swe życie płodnym, będziesz mógł bez żadnych przeszkód zażywać kąpieli we wszystkich świętych brodach znajdujących się na ziemi. Zarządzę też tak, że po opuszczeniu swego ciała będziesz się cieszył niebiańską błogością przez całą wieczność’. I po wypowiedzeniu tych słów ten wielki zasługujący na naszą cześć Bóg o wielkim splendorze zniknął razem ze swymi towarzyszami”.

Mędrzec Galawa rzekł: „O Judhiszthira, posłuchaj moich słów o wielkości Mahadewy. W młodości byłem uczniem Wiśwamitry. Po zakończeniu nauk i zdobyciu wedyjskiej wiedzy wyruszyłem w drogę do domu pragnąc zobaczyć mojego ojca. W domu zastałem jednak tylko matkę, która została wdową. Gorzko łkając rzekła: ‘O synu, twój ojciec już nie zobaczy swego syna, którego zdobi wedyjska wiedza, samo-kontrola i cały wdzięk młodości!’ Słowa matki wypełniły me serce straszliwym smutkiem i rozpaczliwie zapragnąłem raz jeszcze zobaczyć ojca i ucieszyć go swym widokiem. Opuściłem dom i zatopiony głęboko w duszy oddawałem się surowym umartwieniom szukając ochrony u Mahadewy. Zadowolony ze mnie Mahadewa ukazał się przede mną i rzekł: ‘O Galawa, ty sam, jak i twoja matka i ojciec uwolnicie się spod władzy śmierci. Udaj się więc z powrotem do domu, gdzie zobaczysz ponownie swego ojca’. Posłuszny nakazowi tego Boga udałem się w kierunku domu i zobaczyłem tam mego ojca, który właśnie zakończył codzienny rytuał ofiarny. Stał w drzwiach trzymając w dłoniach drewno potrzebne do rozpalenia ognia ofiarnego, źdźbło trawy kuśa i garść zebranych owoców. Zdawał się już być po porannym posiłku i obmyciu się po nim we właściwy sposób. Gdy mnie zobaczył, upuścił przedmioty, które trzymał w dłoni i z oczami pełnymi łez próbował mnie podnieć z ziemi, gdy padłem plackiem na ziemię do jego stóp. Objął mnie i wąchając z miłością moją głowę rzekł: ‘O synu, cóż za szczęście móc cię zobaczyć, jak powracasz do domu po nabyciu nauk od swego nauczyciela’ .

2. Kryszna podsumowuje to, co powiedział poprzednio o potędze Śiwy

Judhiszthira słuchał tych opowieści ascetów z pełnym respektu zdumieniem. Następnie raz jeszcze głos zabrał Kryszna Wasudewa. Rzekł: „O Judhiszthira, posłuchaj jeszcze o tym, co usłyszałem od jaśniejącego jak słońce mędrca Upamanju, którego spotkałem w jego pustelni na górze Himawat, gdzie udałem się, aby prosić Śiwę o syna. Rzekł: ‘O Kryszna, ci, którzy są zanieczyszczeni przez złe uczynki, nie zdołają nigdy dotrzeć do Mahadewy. Ich skłonności zabrudzone przez atrybuty namiętności (radżas) i ciemności (tamas) nie pozwolą im się do niego zbliżyć. Tylko osoby duchowo odrodzone i mu oddane, które oczyściły swe dusze, zdołają dotrzeć do tego Najwyższego Boga. Jednakże ten, kto jest mu oddany, jest uważany za równego żyjącemu w dżungli ascecie nawet wówczas, gdy żyje w luksusie. Gdy potężny Rudra jest z kogoś zadowolony, może obdarzyć go nawet statusem Brahmy, Indry czy Wisznu i uczynić władcą trzech światów. Ten, kto oddaje cześć Mahadewie w swym umyśle, zdoła uwolnić się od grzechów i zdobędzie miejsce w niebie wśród bogów. Ten, kto wielbi i oddaje cześć temu wielkiemu Bogu, który ma trzecie oko, nie zabrudzi się grzechem nawet wówczas, gdy dokonuje straszliwych zniszczeń we wszechświecie. Podobnie, ten, kto medytuje nad Śiwą, choćby był zanieczyszczony przez wszystkie grzechy i pozbawiony wszelkich pomyślnych znaków, oczyści się ze swych grzechów i zdobędzie pomyślność. Nawet oddany mu robak, owad, czy ptak może włóczyć się po świecie całkowicie wolny od lęku. Ci, którzy są mu oddani, realizują w końcu najwyższy cel i wyzwalają się z obowiązku ponownych narodzin’ ”.

Kryszna kontynuował: „O Judhiszthira, wszystko, co istnieje, wypłynęło z tego Stwórcy wszystkich żywych istot. W nim mają swój początek słońce, księżyc, wiatr, ogień, niebo, ziemia, chmury, wasuowie, wiśwadewy, rudrowie, marutusi, Dhatri, Arjaman, Śukra, Brihaspati, Waruna, Brahma, Indra, siedmiu starożytnych mędrców, niebiańska krowa. Z niego wypływają Upaniszady nauczające o Brahmanie, Prawda, Wedy, Brahmany, rytuały i dary ofiarne, recytujący Wedy bramini, soma, ofiarnik, część daru ofiarnego należna poszczególnym bogom, wszelkie rodzaje ograniczeń w formie ślubów, postów, surowych obrzędów, mantry, najwyższe akty prawości. W nim ma swój początek koło Czasu, siła, sława, samo-kontrola, wytrwałość inteligentnych, wszystkie akty dobra i zła, rozumienie najwyższego porządku, wszelkie rodzaje doskonałego dotyku, sukces działań religijnych. Z niego wypływają różne plemiona bogów, którzy piją gorąco i somę, żywią się dotykiem, wizją, zapachem, oczyszczonym masłem wlewanym do ognia ofiarnego, jak i ci, którzy mają za swe ciało mantry, ślubują milczenie, kontrolują swój umysł, są czyści, zdolni do przybierania różnych form dzięki potędze jogi i stwarzania różnych przedmiotów mocą swej woli. Z niego wypływają ci, którzy są uważani za najwyższych bogów, jak i wszyscy inni bogowie, gandharwowie, pisaki, danawowie, jakszowie, węże, wszystko, co jest ‘grube’, jak i wszystko, co subtelne, wszystko, co jest miękkie, jak i wszystko, co jest twarde, wszystkie smutki i radości, cała sankhja i joga, jak i wszystko to, co przekracza przedmioty uważane za najwyższe. W nim ma początek wszystko to, co jest godne podziwu, jak i wszyscy obrońcy wszechświata, który tworzą fizyczne siły utrzymujące w istnieniu to starożytne stwarzanie tego słynnego Boga”.

Kryszna zakończył swą mowę mówiąc: „O Judhiszthira, wszystko to, co wymieniłem jest ‘grubsze’ od tego, co wielki mędrzec widzi z pomocą umartwień. Zaprawdę, widzi on, że przyczyną życia jest subtelny Brahman, przed którym chylę z szacunkiem głowę. Niech ten nieustannie przez nas czczony niezmienny i niezniszczalny Pan zapewni nam spełnienie naszych życzeń. Czcij więc tego Najwyższego Pana recytując jego tysiąc osiem imion. Ten, kto oczyściwszy się i kontrolując swe zmysły recytuje hymn ku czci Śiwy wychwalający jego tysiąc imion bez przerywania jej przez cały miesiąc, zbierze zasługi równe tym, które przynosi Ofiara Konia. Bramin recytując ten hymn zdobędzie wiedzę Wed, wojownik zwycięstwo w walce, waiśja bogactwo i zręczność w interesach, szudra szczęście na tym i tamtym świecie. Różne słynne osoby poprzez recytowanie tego hymnu, który jest święty i oczyszcza z wszystkich grzechów, oddają Rudrze swe serce. Człowiek recytując ten Hymn hymnów zapewnia sobie niebo na długi czas”.


3. Słowniczek Mahabharaty